Home Mitsubishi Pajero Najnowsze Pajero poddane ciężkim próbom
Najnowsze Pajero poddane ciężkim próbom
Australijski outback w połowie lata to idealne miejsce, by sprawdzić skuteczność udoskonalonej klimatyzacji. Testy objęte były tajemnicą, ponieważ najnowsza wersja Pajero nie była wcześniej prezentowana publicznie. Czarny „prototyp F” został umieszczony w kontenerze i przetransportowany drogą lotniczą do australijskiej fabryki Mitsubishi w Adelajdzie. Tam czekało na niego trzech inżynierów z MMC’s Okazaki R & D. Prototyp był na tyle „świeży”, że miał jeszcze zamontowaną dolną konsolę ze starego Pajero, co jednak nie przeszkodziło w podłączeniu labiryntu przewodów i urządzeń pomiarowych. Następnie auto zastało przetransportowane 500 kilometrów na północ od miasta.

Miejscem testu był opuszczony poligon rakietowy w pobliżu niewielkiego, zamieszkałego przez 600 mieszkańców, miasta Woomera.  W latach 50 i 60 poligon był ważną częścią brytyjskiego, a w późniejszym okresie amerykańskiego programu kosmicznego. Po jego zakończeniu obiekt przez wiele lat pozostawał w dużej części niewykorzystany. Jednak w ostatnim czasie nastąpiło ożywienie związane z zapowiedziami wzmożonych prób rakietowych w niedalekiej przyszłości. Warto przy okazji nadmienić, że Mitsubishi Heavy Industries  - największy udziałowiec MMC – dostarczał silniki do rakiet, które wystrzelono tydzień po zakończeniu testów.

Ponieważ większość infrastruktury strefy zamkniętej, składającej się między innymi z sieci różnego rodzaju krzyżujących się dróg, została nienaruszona, trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce do testów z dala od tłumu ciekawskich.

Grupie japońskich inżynierów, wspieranych przez kolegów z Australii, przewodził Akiyoshi Imai, który pracował nad doskonaleniem Pajero od momentu jego powstania. Z tego powodu nazywany był przez kolegów „Profesorem Pajero”. Imai-san doskonale znał zarówno samochód, któremu poświęcił 20 lat pracy, jak również warunki panujące w Australii. Grupę japońskich specjalistów uzupełniali: Yukio Ushida, Hiroshi Fujisawa i Shoichi Nagayoshi. Każda osoba odpowiedzialna była za coś innego. Zadaniem jednych było analizowanie danych, podczas gdy inni pilnowali, by poszczególne próby przeprowadzane były w maksymalnie zbliżonych do siebie warunkach, w celu właściwej weryfikacji wyników. Zasadniczą rolę odegrała również wiedza australijskich członków grupy badawczej o warunkach klimatycznych i środowiskowych panujących w miejscu przeprowadzania testu.

By sprawdzić wydajność klimatyzacji oraz szczelność kabiny pasażerskiej potrzebny jest upał i kilka kilometrów nieutwardzonych dróg. W ciągu siedmiu z ośmiu dni testów inżynierowie mieli zapewnione idealne warunki do badań.

Praca specjalistów nie należała do najprzyjemniejszych. Polegała między innymi na jeżdżeniu piaszczystą drogą w jedną i drugą stronę oraz sprawdzaniu, czy kurz nie dostaje się do środka. Po każdym przejeździe tył samochodu był rozbierany, a następnie badano stopień zabrudzenia poszczególnych części. Całość powtarzana była wielokrotnie w celu potwierdzenia uzyskanych wcześniej wyników. Dzięki temu możemy być dziś spokojni o zainstalowany w Pajero subwoofer firmy Rockford Fosgate©, ponieważ na pewno nie zniszczy się podczas jazdy w terenie.

Do przyjemnych nie należało również sprawdzanie wydajności klimatyzacji we wnętrzu samochodu stojącego na czterdziestostopniowym upale. Było to jednak niezbędne dla poprawy komfortu i bezpieczeństwa klientów, którym przyjdzie od czasu do czasu podróżować w podobnych warunkach.

Wyniki testów przeprowadzonych w Australii skłoniły konstruktorów do przesunięcia wywietrznika z dotychczasowego miejsca pod tylną lampą na tylny płat boczny. Ułatwiło to oczyszczanie powietrza wpadającego do kabiny i w rezultacie pozwoliło zrezygnować z instalacji przeciwpyłowej montowanej w poprzedniej wersji pod wywietrznikiem. Zanim do tego doszło auto wielokrotnie poddano jazdom próbnym, po których było rozbierane i drobiazgowo badane. Naukowcy wykonali ciężką pracę, dzięki której Pajero nadal może cieszyć się opinią najlepszego samochodu terenowego na świecie.

Testy, prowadzone w identyczny sposób, jak w przypadku poprzedniej wersji Pajero, odkryły przy okazji kilka  faktów nie związanych bezpośrednio z głównym przedmiotem badań. Znacznej poprawie uległo prowadzenie nowego Pajero. Zredukowano przechyły nadwozia, poprawiając dzięki temu bezpieczeństwo podczas jazdy po drogach szutrowych oraz w trakcie wykonywania gwałtownych manewrów.

Zmiany dokonane w systemie Active Stability Control (ASC) dały o sobie znać ostatniego dnia testów, kiedy to ulewny deszcz, rzadko spotykany w tej części Australii, zamienił czerwone gliniaste podłoże w błotnistą maź. Pomimo trudnych warunków drogowych i maksymalnie otwartej przepustnicy ASC bez trudu wyprowadzał z poślizgu auto jadące z prędkością 100 km/h.

Dlatego kiedy stoisz podczas upału w korku, a w twoim aucie panuje przyjemny chłód, pomyśl o „Profesorze Pajero” i jego kolegach, którzy pracowali na australijskiej pustyni w najgorętszej porze roku, by miłośnicy Pajero nadal mogli cieszyć się najlepszym i najbezpieczniejszym samochodem terenowym na świecie.

* Pajero” sprzedawany jest w Hiszpanii pod nazwą “Montero”, a Wielkiej Brytanii pod nazwą “Shogun”.